Facebook -Ramoxowa Fotografia

 

Trochę o mnie.

Gdy przychodzi napisać kilka słów o sobie to zawsze mam pustkę w głowie. Mógłbym pisać na różne tematy niemal z marszu, ale w tej jednej kwestii zawsze idzie mi jak po grudzie. Powinienem zacząć od tego, że od najmłodszych lat oglądałem się za samochodami wszelkiej maści. Może dlatego, że wtedy motoryzacja wyglądała troszkę inaczej? A może dlatego, że mój ojciec i starsi bracia zawsze obracali się wokół samochodów? Sam nie wiem. Jedno jest pewne. Wielbie niemal praktycznie każdy samochód wyprodukowany przed rokiem 2005. Do tych młodszych podchodzę z pewną dozą sceptycyzmu. Może dlatego, że za dużo w nich elektroniki. No i kształty zmieniły się tu i tam. To nie znaczy, że jestem przeciwny nowszym konstrukcjom. Po prostu jakoś im nie ufam. Lubię czasem troszkę zbliżyć się do granic. Czy to swoich, czy samochodu. Zapach benzyny, okładzin hamulcowych i niekiedy palonej gumy to dla mnie wspaniałe perfumy. Ale tylko w kontrolowanych warunkach. Co nie znaczy, że nie lubię nutki spontaniczności.

 

O zdjęciach, które wykonuje.

Fotografia zawsze była mi bliska. Zawsze lubiłem fotografować. W pewnym momencie postanowiłem zebrać się na odwagę, kupić aparat i zagłębiać się w temacie. Od tego momentu ciągle eksperymentuje, pochłaniam setki stron fachowej literatury i szukam coraz to nowszych sposobów na przeniesienie obrazów powstałych w mojej wyobraźni na matrycę aparatu. Wszystko po to, by inni mogli mogli spojrzeć na świat moimi oczyma poprawiając warsztat i technikę. Zdaję sobie jednak sprawę, że jest wielu entuzjastów bardziej doświadczonych ode mnie. Na obecną chwilę mogę zaryzykować stwierdzenie, że moje zdjęcia są raczej hobbystyczne, ze wskazaniem na rozwój w tej dziedzinie. Szczególnie, że bardzo szybko się uczę, a w każdą sesję staram się włożyć cząstkę mojego wewnętrznego ja.